Czego lepiej nie konsolidować?

Czego lepiej nie konsolidować?Zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego, to finansowe wyzwanie na wiele lat. I choć banki tego często nie mówią, to koszt tego „wyzwania”, jest w dużej mierze zależny od portfelu posiadanych zobowiązań. Co ważne – część z tych kosztów nie ma powiązania z samą konsolidacją. Na niektórych z nich można oszczędzić, ale inne mają charakter opłat stałych.

Czego nie warto konsolidować?

Istnieje szereg zobowiązań, których po prostu nie warto konsolidować. Naturalnie nie oznacza to, że podjęcie takiej decyzji jest w ich przypadku zawsze nieopłacalne. Wszystko bowiem zależy od sytuacji kredytobiorcy, stanu jego posiadania, przyszłych planów itd. Jakich długów nie warto zatem łączyć w jednej konsolidacji?

Zobowiązań o niskich kosztach – włączenie do konsolidacji kredytu hipotecznego ma pewnie sens i wiąże się najczęściej z obniżką sumy rat, ale... takie rozwiązanie nie zawsze jest opłacalne. Ze względu na niskie koszty, kredyty hipoteczne nie obciążają domowego budżetu tak bardzo. Bądźmy szczerzy – jeśli rata naszej hipoteki wynosi – dla przykładu – 1200 złotych, to nawet najszczersze chęci, nie obniżą jej do kwoty 200 – 300 złotych.

Zobowiązań o bliskim terminie całkowitej spłaty – nie warto konsolidować zobowiązań, których całkowita spłata, będzie miała miejsce w najbliższych miesiącach. Nawet, jeśli jest to tylko kilka tysięcy złotych, to i tak wcześniejsza spłata tego długu, nie będzie generować dodatkowych kosztów. A na ich braku zależy nam najbardziej. Prawda?

Zobowiązań, które można spłacić od ręki. Jeśli posiadamy na rachunku bankowym niewielki, wykorzystany debet, zawsze warto postarać się o jego szybszą spłatę. Jeśli o to nie zadbamy, skonsolidowane w ten sposób zobowiązanie, nie tylko podniesie koszty konsolidacji (choć z pewnością będą one małe),ale zmniejszy zdolność kredytową klienta. Dlatego lepiej odczekać jeden miesiąc, aż debet zostanie całkowicie spłacony.

Zobowiązań „egzotycznych”, poprzez które rozumiemy pożyczki i chwilówki, zaciągane poza systemem bankowym. Spłata tych długów – o ile nie jest konieczna w ramach konsolidacji – powinna zawsze odbywać się takim torem, jaki wcześniej był przyjęty przez dłużnika i wierzyciela. Wprowadzanie takich „ekstrawaganckich” form zadłużeń do łącznej puli konsolidacji, może znacznie podnieść jej finalne koszty. Nietrudno też dojść do wniosku, że ubieganie się o pełną dokumentację ze strony pożyczkodawcy, może być w pewnym stopniu utrudnione.

Zobowiązań w początkowej fazie spłaty – ich wcześniejsze uregulowanie co prawda zmniejszy stan zadłużenia klienta, ale też wygeneruje dodatkowe koszty. Wiele banków nalicza dodatkowe opłaty za wcześniejszą spłatę istniejących zobowiązań. W tym przypadku sytuacja może wyglądać bardzo podobnie.

Podsumowując, jeśli zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego ma być dla klienta opłacalne, to powinno być ono przemyślane również pod kątem portfela łączonych zobowiązań. Po co przepłacać, skoro koszty konsolidacji są tym mniejsze, im krótszy czas pozostał do spłaty pierwotnych długów. Zobacz inne rzeczowe porady na 17banków.com, jak na przykład https://www.17bankow.com/poradniki/836/zgubilem-dowod-osobisty-co-teraz-zrobic.

Komentarze